LOT uruchomi bezpośrednie loty do San Francisco

LOT uruchomi bezpośrednie loty do San Francisco

Polskie Linie Lotnicze LOT uruchomią w maju przyszłego roku nowe połączenie z Warszawy do San Francisco. Rejsy będą wykonywane cztery razy w tygodniu boeingiem 787 Dreamliner. To pierwsza od lat nowa trasa międzykontynentalna w ofercie narodowego przewoźnika i ważne wzmocnienie jego połączeń do Stanów Zjednoczonych.

Nowa trasa na zachodnie wybrzeże USA

Połączenie z Warszawy do San Francisco wystartuje 6 maja. Rejsy zaplanowano w środy, czwartki, soboty i niedziele, a bilety są już dostępne w systemach rezerwacyjnych. Podróż ma potrwać około 11,5 godziny, co oznacza, że będzie to jedno z najdłuższych połączeń w siatce LOT-u.

Samoloty będą startować z Warszawy o 11:15 lub 17:40, w zależności od dnia tygodnia. Z kolei loty powrotne z San Francisco zaplanowano na godziny popołudniowe i późnowieczorne czasu lokalnego. Przewoźnik wykorzysta na tej trasie boeingi 787, czyli swoje najnowocześniejsze samoloty dalekiego zasięgu.

Dlaczego LOT otwiera nowe połączenie

Władze przewoźnika podkreślają, że rejsy przez Atlantyk są kluczowe dla jego działalności. W ostatnich 12 miesiącach na trasach między Polską a USA LOT przewiózł 800 tys. pasażerów. San Francisco, położone w pobliżu Doliny Krzemowej, jest dla przewoźnika atrakcyjnym rynkiem zarówno biznesowym, jak i turystycznym. To miejsce, w którym koncentrują się globalne firmy technologiczne, a także jeden z najpopularniejszych kierunków wśród podróżnych odwiedzających zachodnie wybrzeże.

Nowe połączenie ma więc szansę przyciągnąć Polaków podróżujących służbowo do Kalifornii, a także turystów, którzy chcą dotrzeć do jednego z najbardziej charakterystycznych miast Stanów Zjednoczonych.

Szóste lotnisko w USA i powrót po latach

San Francisco będzie szóstym amerykańskim portem w siatce LOT-u. Obecnie polski przewoźnik lata z Warszawy do Nowego Jorku, Newark, Miami, Chicago i Los Angeles. Obsługuje także rejsy z Krakowa do Chicago oraz sezonowe połączenia z Krakowa i Rzeszowa do Newark w stanie New Jersey.

Plan uruchomienia lotów do San Francisco pojawił się już w 2020 roku. Trasa miała ruszyć latem tamtego roku, ale przeszkodziła w tym pandemia koronawirusa. Teraz LOT wraca do tej koncepcji, mimo że wciąż zmaga się z ograniczonym dostępem do samolotów dalekiego zasięgu.

Problemy z flotą i możliwe wzmocnienia

LOT posiada obecnie niewystarczającą liczbę szerokokadłubowych maszyn, co zmusza go do wynajmowania wiekowego boeinga 777 od hiszpańskiej linii Privilege Style. Przewoźnik zapowiada, że pod koniec przyszłego roku jego flotę wzmocnią dwa boeingi 787-8 obecnie latające dla Thai Airways. Maszyny pojawią się jednak dopiero kilka miesięcy po inauguracji nowej trasy.

W środowisku lotniczym mówi się, że decyzja o uruchomieniu połączenia do San Francisco może oznaczać, że LOT jest blisko pozyskania kolejnych Dreamlinerów. Pośrednim sygnałem była też wcześniejsza zapowiedź zwiększenia liczby rejsów do Tokio.

Kolejne nowe kierunki w przyszłym roku

Połączenie do San Francisco to niejedyna nowość w przyszłorocznej ofercie LOT-u. W październiku przewoźnik ogłosił sześć kolejnych tras krótkiego i średniego dystansu. Z Warszawy poleci do Ałmaty, Bolonii i Porto, a z Krakowa do Barcelony, Madrytu i Rzymu. Linie tłumaczą, że to odpowiedź na rosnące zainteresowanie wyjazdami zarówno wśród osób podróżujących służbowo, jak i turystów.

Wróć do strony głównej