Kraków: nowy terminal lotniska pomieści 19 mln pasażerów

Rozbudowa terminala pasażerskiego na lotnisku w Balicach właśnie wchodzi w kluczową fazę. Krakowski port lotniczy rozpoczyna przetarg, którego efektem ma być nowy obiekt zdolny obsłużyć niemal 19 mln osób rocznie. To odpowiedź na szybki wzrost liczby podróżnych – już teraz lotnisko działa na granicy swoich możliwości.
Dlaczego Kraków potrzebuje większego terminala?
W 2024 roku krakowskie lotnisko obsłużyło 11 mln pasażerów. W 2025 liczba ta może dojść do 13 mln. Tymczasem obecny terminal był projektowany z myślą o maksymalnie 12 mln osób rocznie. Według władz portu konieczne stało się więc przyspieszenie planów inwestycyjnych.
Jak ma wyglądać nowy terminal?
Rozbudowa zostanie przeprowadzona w kierunku zachodnim i połączy się z istniejącym budynkiem. Plan zakłada dwa etapy: pierwszy ma zakończyć się w 2029 roku, a całość inwestycji w 2031.
Nowa część terminala, oznaczona jako T6, ma mieć cztery kondygnacje – w tym jedną podziemną – i zwiększyć powierzchnię użytkową o około 44,5 tys. m². Łącznie cały kompleks po zakończeniu inwestycji zajmie ponad 120 tys. m².
Po pierwszym etapie przepustowość terminala wzrośnie do około 16 mln pasażerów rocznie, a po zakończeniu całości do 19 mln.
Szczegóły planowanej infrastruktury
Projekt zakłada szereg udogodnień dla pasażerów:
- 11 nowych wyjść do samolotów,
- przepustowość szczytową 4,4 tys. osób na godzinę,
- nową halę odbioru bagażu,
- dodatkowe stanowiska kontroli paszportowej dla podróżnych spoza strefy Schengen: 32 stanowiska i 10 bramek automatycznych przy przylotach oraz 22 stanowiska i 10 bramek automatycznych przy odlotach.
Dzięki tym zmianom obsługa podróżnych spoza Europy ma być szybsza i bardziej komfortowa.
Kiedy rusza przetarg i prace budowlane?
Postępowanie przetargowe zostanie ogłoszone 22 września. Oferty od potencjalnych wykonawców będzie można składać do 13 listopada. Według wstępnych planów budowa może rozpocząć się wiosną 2026 roku.
Członek zarządu Janusz Kardasiński wyjaśnia, że wcześniejsze plany były niedoszacowane, bo prognozowano niższy ruch pasażerski. Prezes lotniska Łukasz Strutyński dodaje, że inwestycja ma nie tylko zwiększyć przepustowość, ale też zapewnić komfortową obsługę i utrzymać wysoką pozycję Krakowa wśród dynamicznie rozwijających się portów lotniczych Europy.