Polskie lotniska w czołówce europejskiego wzrostu. Branża lotnicza na kursie odbudowy

W pierwszej połowie 2025 roku europejski sektor lotniczy utrzymał stabilny kurs wzrostu. Z opublikowanego właśnie raportu ACI EUROPE wynika, że liczba pasażerów w portach lotniczych wzrosła średnio o 4,5% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Co istotne, za niemal cały przyrost odpowiadały podróże międzynarodowe, które zanotowały wzrost o 5,7%, podczas gdy ruch krajowy pozostał niemal bez zmian (+0,2%).

Tendencje te pokazują, że mimo rosnących napięć geopolitycznych, wahań gospodarczych i utrzymującej się presji operacyjnej, popyt na podróże lotnicze utrzymuje się na wysokim poziomie. Zdaniem Oliviera Jankoveca, dyrektora generalnego ACI EUROPE, obecna dynamika nie daje jednak gwarancji dalszego wzrostu. Rynek stał się bardziej nieprzewidywalny, a konkurencja – intensywniejsza.

Polska wśród liderów regionu

Na tle całej Europy szczególnie dobrze wypadły porty lotnicze Europy Środkowo-Wschodniej. Polska zajęła drugie miejsce pod względem tempa wzrostu ruchu pasażerskiego w strefie UE+1, osiągając imponujący wynik +14,9%. Lepszy rezultat zanotowała jedynie Słowacja (+19,2%).

Wśród polskich portów wyróżniły się Kraków (+18,7%), Warszawa (+13,2%), Poznań (+20%) oraz Wrocław (+15,6%). Te liczby nie tylko potwierdzają silną pozycję Polski na mapie europejskiego lotnictwa, lecz także pokazują efekty przemyślanej polityki rozwoju siatek połączeń oraz dobrej współpracy z tanimi przewoźnikami.

Europa zróżnicowana, ale rosnąca

W skali całego kontynentu widać wyraźne różnice regionalne. Lotniska w Europie Południowo-Wschodniej rozwijały się znacznie szybciej niż te z Północnego Zachodu. Przykładowo, Malta (+11,7%) i Cypr (+10,8%) zanotowały bardzo dobre wyniki, podczas gdy Szwecja odnotowała spadek (-0,9%), a wzrosty w Islandii i Estonii były symboliczne.

Spośród największych europejskich rynków najlepiej poradziły sobie Włochy (+5,7%) i Hiszpania (+4,5%). Francja (+3,6%), Wielka Brytania i Niemcy (+2,3%) nie osiągnęły nawet średniej unijnej.

Jeszcze większe rozbieżności zaobserwowano poza strefą UE. W Mołdawii ruch lotniczy wzrósł aż o 49,2%, a w Bośni i Hercegowinie o 31,1%. Z kolei tak duże rynki jak Turcja i Azerbejdżan zanotowały jedynie marginalne wzrosty.

Giganci z mniejszym impetem

Największe europejskie lotniska, obsługujące ponad 40 milionów pasażerów rocznie, rosły wolniej niż mniejsze porty. Wzrost w tej grupie wyniósł zaledwie 3,3%. Londyn-Heathrow pozostaje liderem pod względem liczby obsłużonych pasażerów (39,9 mln), choć jego wynik wzrósł zaledwie o 0,2%. Dla porównania, port w Stambule obsłużył 39,1 mln podróżnych, notując wzrost o 2,5%.

Dynamiczny rozwój średnich i mniejszych portów

Największe tempo wzrostu dotyczyło portów lotniczych obsługujących od 1 do 25 milionów pasażerów rocznie. Tutaj średni wzrost osiągnął poziom 5,4%. Do najszybciej rozwijających się średnich lotnisk zaliczały się między innymi Triest (+31,8%), Bournemouth (+24,9%), Kowno (+20,6%) oraz wspomniane już porty w Poznaniu i Wrocławiu.

Lotniska o rocznej przepustowości poniżej miliona pasażerów również odnotowały wzrost (+5,1%), jednak wciąż nie powróciły do poziomów sprzed pandemii. W porównaniu z pierwszym półroczem 2019 roku ich wynik jest niższy aż o 32,9%.

Stabilny wzrost z widokiem na niepewność

Wyniki pierwszego półrocza 2025 roku są optymistyczne, ale nie dają pełnej gwarancji trwałości tego trendu. Przyszłość sektora lotniczego zależeć będzie od wielu czynników – od rozwoju sytuacji geopolitycznej po zmiany w zachowaniach konsumenckich. Niemniej, Polska ma dziś solidne podstawy, by dalej umacniać swoją pozycję jako jeden z najdynamiczniej rozwijających się rynków lotniczych w Europie.

Wróć do strony głównej